piątek, 13 marca 2015

♥ Every day - the most beautiful gift ♥

,, Najpiękniejszym ze wszystkich darów
jest każdy rozpoczynający się dzień "



Często pogrążamy się we własnych refleksjach dotyczących nieistotnych wartości bądź kwestii. Myślimy o różnych sprawach, zadając sobie samym pytania, na które odpowiedzi tak naprawdę nie możemy znaleźć. Nieustannie zastanawiamy się nad tym, co mieliśmy, co mamy i co moglibyśmy mieć. Każdy z nas chce znaleźć w swoim życiu wartość, która być może będzie kluczem do jego lepszej przyszłości. Nieraz głowimy się, dzięki czemu możemy osiągnąć dominację nad innymi i jaki "dar" oraz jakie predyspozycje nam w tym pomogą. Lecz zamiast zastanawiać się i dręczyć niepotrzebnymi myślami, powinniśmy zauważyć, że każdy z nas tak naprawdę otrzymał najpiękniejszy ze wszystkich darów - każdy rozpoczynający się dzień .

Najpiękniejszy ze wszystkich darów

Każdy z nas otrzymał jakieś talenty i predyspozycje, które sprawiają, że jest wyjątkową osobą. U jednych jest to śpiew, u innych taniec, u jeszcze innych malarstwo. W każdym bądź razie wszyscy macie jakieś specjalne uzdolnienia. Ale nasze życie nie składa się tylko ze zdolności i smykałek. Spróbujmy zauważyć też te bardziej wartościowe rzeczy. Następnym darem jaki otrzymaliśmy jest rodzina. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma możliwość posiadania jej "w całości". Nie chcę poruszać tych tematów, bo wiem, że mogą być one dla niektórych trudne. Jednak pomyślcie w ten sposób, że nawet jeśli macie jednego z rodziców to powinniście się cieszyć, bo są osoby i dzieci, które nie mają nawet tego.
Następną kwestią jest dom, dach nad głową. Jest to naprawdę ogromny dar, który ma każdy z Was. Spróbujcie znów postawić się na miejscu osób, które nie mają swoich czterech kątów. Miejsce do przebywania jest bardzo ważne, a nie każdy ma do tego warunki.
Myślę, że mogłabym wymieniać jeszcze wiele darów jakie każdy z Was ma, lecz uważam, że jest to po prostu zbędne, ponieważ najpiękniejszy ze wszystkich darów ma każdy - rozpoczynający się dzień.


Każdy rozpoczynający się dzień

Codziennie rano budzimy się, i co się zaczyna? "Mamo, a muszę iść do szkoły?"; "Nie chce mi się."; "Jak ja nienawidzę poniedziałków.". Ale czy to narzekanie nam pomoże? Czy dzięki temu dalszy ciąg dnia będzie lepszy? Nie, wręcz przeciwnie. Powinniśmy wstać z uśmiechem na twarzy i cieszyć się, że przed nami następny dzień. Nauka nie dla każdego jest fascynująca, ale przecież to nie oznacza od razu, że przez ten jeden incydent nasz dzień musi być beznadziejny. Tak naprawdę to powinniśmy być wręcz wdzięczni i szczęśliwi, że rano z łóżka budzi nas krzyk taty, reprymenda mamy bądź szczekanie psa, aniżeli wybuchy bomb lub głośne strzały. Każdy dzień powinien być dla nas okazją na zdobycie nowych doświadczeń lub innych tego typu rzeczy, a my powinniśmy cieszyć się z tego, że on w ogóle się zaczął. Pomyślcie o tym jak wielką szanse otrzymujecie witając nowy dzień, ponieważ w momencie kiedy wy to robicie, gdzieś na świecie niejedna osoba nie ma takiej możliwości.


Coś ode mnie 

Dla mnie kiedyś każdy rozpoczynający się dzień był dwunastoma godzinami jednostajnej szkarady, ciszy i niegodziwości. Poranek był jak poranek, czyli w moim domniemaniu: "Kolejny dzień, który i tak nie niesie ze sobą niczego przyzwoitego". Dzień jak dzień, czyli "Oby tylko dotrwać do końca lekcji, a później zaszyć się w swoim pokoju do wieczora i na koniec iść spać". I tak codziennie.
 Uwierzcie mi, że przez coś takiego można się wykończyć. Ja nie czułam potrzeby, ani nie widziałam sensu w tym, aby wstać z uśmiechem i cieszyć się z tego, że mam szansę przeżyć następny dzień. Dla mnie wręcz była to katorga, ponieważ uwierzcie mi, że ciężko jest się wysilić na uśmiech wiedząc, że przed Tobą osiem godzin z osobami, które miały na celu wykończyć Cię jeszcze bardziej. Niby było tak, że raz było dobrze, a raz źle, ale kiedy przychodziły dni fatalne dosłownie "odechciało mi się żyć". Chciałam odebrać sobie najpiękniejszy dar jaki kiedykolwiek otrzymałam, dar, który mamy możliwość wykorzystać tylko raz w swoim życiu.
Aż w końcu nadszedł taki dzień, kiedy zrozumiałam jak wielkie szczęście mam mogąc wstać rano, nawet słysząc krytykę mamy. Iść do szkoły, nawet po to, aby posłuchać nowych wyzwisk. Normalnie funkcjonować, choćby dlatego, aby pokazać, że jestem silną osobą i poradzę sobie w życiu bez względu na wszystko. Zrozumiałam, jak wiele tak naprawdę mam i ile zyskuję każdego dnia otwierając oczy. Zorientowałam się, jak wiele mogłam stracić próbując targnąć się na swoje życie. Uzmysłowiłam sobie, że otrzymałam od życia najpiękniejszy dar - każdy rozpoczynający się dzień i, że nie mogę go lekkomyślnie oddać.


,,Każdy dzień niesie ze sobą nowe dary, ale najpiękniejszym jest on sam."
Musicie tylko o tym pamiętać i upewnić się w tym przekonaniu, a Wasz pogląd na świat od razu będzie o wiele lepszy. 


Nie chcę Was już zamęczać, więc proszę Was tylko o to, abyście każdego dnia wstawali z uśmiechem na ustach. Uwierzcie mi, że jest to jak najbardziej wykonalne, tylko trzeba chcieć. Jeśli nie uda Wam się tego przełamać, napiszcie do mnie: juliaczaikowska@wp.pl

Kocham Was mocno, moje skarby ! Do następnego!

Czym dla Was jest każdy rozpoczynający się dzień?
Co myślicie kiedy wstajecie rano?
Czy każdy dzień rozpoczynacie uśmiechem?

niedziela, 22 lutego 2015

♥ Liebster Blog Award ♥

Witajcie, skarby !
Dziś przychodzę do Was z nieco odmiennym postem, który mam nadzieję spodoba Wam się równie jak każdy poprzedni.
Otóż jakiś czas temu dostałam informację, że zostałam nominowana do Liebster Blog Award. To wszystko za sprawą Magdy z bloga Madamm Magda, której chciałabym bardzo podziękować . Jest to ogromne wyróżnienie, które wiele dla mnie znaczy i cieszę się, że ktoś docenił moją pracę nad blogiem, dlatego z całego serca za to dziękuję.
Zanim jednak przejdę do sedna sprawy, kilka słów wyjaśnienia.


Czym jest Liebster Blog Award?

Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób oraz zadajesz im 11 pytań.

  A oto moje odpowiedzi na pytania od Magdy: 

1. Dlaczego założyłaś bloga?
Założyłam bloga ze względu na to iż chcę pomagać innym osobom i choć w pewnym stopniu sprawić, aby ich życie było lepsze. Przeszłam w moim życiu naprawdę wiele i z tą wiedzą, którą nabyłam dotychczasowo chcę pomagać komu tylko zdołam. Ten blog ma być wsparciem, pomocą, podporą i powodem uśmiechu. Chciałabym, aby dzięki niemu każdy wyniósł jakąś naukę i uśmiech oraz, aby tym uśmiechem zmieniał świat na lepsze.

2. Czy wyobrażasz sobie życie bez bloga?
Tak naprawdę, odkąd zaczęłam moją działalność na blogu, nie wyobrażam sobie życia bez niego. To wszystko, co tutaj piszę jest dla mnie z jednej strony odskocznią, ale z drugiej strony "moim światem". Wszystko, co jest przeze mnie publikowane opiera się na nieodłącznej części z mojego życia. Wkładam w to, co robię całe moje serce, dlatego teraz nie wyobrażam sobie funkcjonować bez bloga.

3. Czy szanujesz każdą opinię dotyczącą swojego bloga i jesteś w stanie ją zrozumieć?
Jak najbardziej, tak. Każdy ma inną opinię na różne tematy. W końcu mamy prawo do wyrażania swoich indywidualnych poglądów, dlatego ja, jako osoba wyrozumiała jestem w stanie zaakceptować każdą ocenę dotyczącą mojego bloga. Mam również tą świadomość, że nie wszyscy będą mięli pozytywne mniemanie o mojej działalności i jestem w stanie zrozumieć i uszanować każdą opinię.

4. Twój ulubiony cytat? Uzasadnij swój wybór.
,,Nigdy nie zmieniaj wyglądu, tego czego czujesz i myślisz, dla kogokolwiek ... Świat nie potrzebuje fotokopii." ~ A. Irwin
Jest to jeden z wielu moich ulubionych cytatów. Cała jego wyjątkowość tkwi w szczerości tam zawartej, między innymi o tym, że świat nie potrzebuje fotokopii. Mówi on o ważnej wartości, której każdy z nas powinien się nauczyć - akceptacji siebie. Mówi o tym, że nie powinniśmy zmieniać się dla kogokolwiek i właśnie ta prawda mnie w nim urzekła, sprawiła, że ten urywek jest dla mnie bardzo ważny. Mam jeszcze wiele ulubionych cytatów, duża część z nich znajduje się w książce Demi Lovato "Bądź swoją siłą przez 365 dni roku".

5. Czy masz tumblr? Podaj link.

Niestety, ale nie mam tumblr. 

6. Ile czasu prowadzisz już bloga?

Za sześć dni (29 lutego) minie pół roku mojego bloga. Pierwszy post dodałam 29 sierpnia ubiegłego roku, więc za niedługo mój blog osiągnie sześć miesięcy działalności.

7. Jesteś zadowolona z postępów na swoim blogu?

Jestem bardzo zadowolona z postępów na moim blogu. Do tej pory osiągnęłam ponad 1600 odczytów, 182 komentarze i 34 obserwatorów, a to jest dla mnie ogromny sukces. Cieszę się z tego, co do tej pory uzyskałam i mam nadzieję, że uda mi dorobić się jeszcze więcej.

8. Czy w najbliższym czasie masz zamiar zmienić swoją fryzurę? Na jaką?

Nie mam w planach zmieniania mojej fryzury, ponieważ podoba mi się ona taka jaka jest obecnie. Ostatnią zmieniałam jakoś osiem miesięcy temu i myślę, że zostanę przy niej jeszcze jakiś czas. Natomiast jeśli miałabym zmienić moją fryzurę z obecnej (mam teraz blond włosy do pasa z przerzuconym pasmem na jedną stronę, czyli taką "ala" grzywkę) na inną, to myślę, że zrezygnowałabym tylko z tej grzywki i może troszkę je podcięła. 

9. Czy prowadzisz instagrama? Podaj link.

Tak, prowadzę. Mój instagram. Prowadzę go właściwie od niedawna i są na nim zamieszczone tylko trzy zdjęcia, ale mam nadzieję, że wkrótce troszkę się rozkręcę i miło byłoby, gdyby ktoś tam zajrzał.
 
10. Które blogi (nie koniecznie tez znane , mogą to być blogi o mniejszej ilości wyświetleń) według ciebie są warte odwiedzenia? Uzasadnij swój wybór.
Ja osobiście, uwielbiam każdy blog, który napotkam na swojej drodze, ponieważ uważam, że każdy ma w sobie coś wyjątkowego i odmiennego, coś, co sprawia, że jest inny niż pozostałe. Ciężko było mi wybrać blogi, które są warte odwiedzenia, ponieważ z przyjemnością wypisałabym każdy, który obserwuję, ale postanowiłam, że podam 3, które odwiedzam najczęściej:
 Weronika Klonowska - moim zdaniem blog ten zasługuje na pochwałę, ponieważ Weronika dokonała naprawdę ogromnej metamorfozy. To jak jej blog zmienił się w ciągu roku jest nie do opisania. Piękne zdjęcia i wspaniałe posty, właśnie za to pokochałam ten blog i jego właścicielkę.
 Edith - jest to jeden z blogów, które po prostu uwielbiam czytać. Ta piętnastoletnia dziewczyna, zyskała w moich oczach tym, że jest strasznie pozytywną osobą. Jej posty są wprost fenomenalne, a zdjęcia cudne.
 Obiektyw mym okiem - w blogu tej osiemnastoletniej dziewczyny urzekło mnie samo to, jak jest on prowadzony. Piękne zdjęcia, mądre i wzorowe posty, które aż chce się czytać. Poza tym za wszystkim stoi zjawiskowa dziewczyna, która jest silną i wspaniałą osobą.

11. Co chciałabyś dostać pod choinkę?
Troszkę za późno na takie odpowiedzi, bo właściwie już po świętach, a do następnych pozostało nam 10 miesięcy, więc może powiem, co dostałam. A więc pod choinką znalazłam stosy ubrań, płytę, bez słodyczy by się nie obeszło, trzy książki oraz pieniądze. Myślę, że najważniejsze to to, że spędziłam tamte święta w rodzinnym gronie, a to było dla mnie najpiękniejszym prezentem jaki mogłam otrzymać.  


Moje nominacje, czyli blogi, które czytam najchętniej i moim zdniem zasługują na nagrodę w postaci Liebster Blog Award: 
1. http://ellie-elen.blogspot.com/
2. http://werr-blog.blogspot.com/
3. http://justsayhei.blogspot.com/
4. http://matrelsy.blogspot.com/
5. http://hello-wonderful.blogspot.com/
6. http://feel-that-moments.blogspot.com/
7. http://dorey-doorey.blogspot.com/
8. http://agata-wojtkowiak.blogspot.com/
9. http://obiektyw-mym-okiem.blogspot.com/
1o. http://wdrodzepomarzeniaa.blogspot.com/
11. http://positivelikeedith.blogspot.com/

Moje pytana do nominowanych: 
1. Za co cenisz siebie najbardziej?
2. Co jest dla Ciebie największą motywacją w dążeniu do celów?
3. Jakie jest Twoje największe marzenie?
4. Co według Ciebie jest ważniejsze: kochać czy być kochanym?
5. Czy słuchasz głosu swojego serca i jak często się nim kierujesz?
6. O czym myślisz gdy przyglądasz się sobie w lustrze?
7. Czy uważasz, że ludzie zasługują na drugą szansę?
8. Co cenisz w ludziach?
9. Skąd wziął się u Ciebie pomysł na bloga?
10. Jaki jest Twój ulubiony cytat?
11. Kim jest osoba, której najbardziej ufasz?

Serdecznie zapraszam do zabawy :). Mam nadzieję, że zechcecie wziąć w niej udział, ponieważ z przyjemnością przeczytam odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania.
Z tego miejsca, jeszcze raz chcę podziękować Magdzie za to wyróżnienie .
Dziękuję i do następnego, skarby !

wtorek, 3 lutego 2015

♥ One chance - to live life the way you want ♥

,, Mamy tylko jedną szansę 
by przeżyć życie tak jak chcemy "


Życie jest tylko jedno, więc wiąże się to z tym, że mamy tylko jedną szansę na przeżycie go według własnej instrukcji. Niektórzy z nas próbują żyć zgodnie ze wskazówkami innych. Nie jest to wtedy  wasze życie tylko życie osób, które wam je dyktują, a przecież każdy powinien mieć swój byt. Nie chodzi o to, żeby od razu "żyć na całego", tylko żeby starać się żyć własnym życiem, spełniać marzenia, dążyć do postawionych sobie celów, ale opierając się na swojej instrukcji. Podstawą do sukcesu mogą być sugestie naszej rodziny bądź przyjaciół, ale to przecież nie oni będą szli naszą "drogą życia", ponieważ każdy ma swoją i każdy musi przejść ją tak jak chce. 

Mamy tylko jedną szansę  

Każdy z nas otrzymał nadzwyczajny i niepowtarzalny dar - życie. Jednak ten dar został dany w postaci pierwszego i ostatniego. To nie jest tak jak w grach, że mamy trzy życia i jak stracimy jedno to zbagatelizujemy to, bo przecież gra trwa dalej i mamy jeszcze dwie dodatkowe szanse. W rzeczywistości tak nie jest i myślę, że większość zdaje sobie z tego sprawę. Ale są również takie osoby, które nie szanują tego, że dostali tak niepowtarzalny dar i szansę jaką jest życie.
Dużo ludzi nie dostało szansy życia, nie dostało szansy na przeżycie go po swojemu. Nieraz było tak, że dzieci umierały zaraz po narodzinach, albo ich serce przestawało funkcjonować zanim jeszcze przyszło na świat. W tym momencie poruszam bardzo poważne tematy, ale to w nich możemy zobaczyć jak dużo dostaliśmy. Bo równie dobrze to my moglibyśmy być na miejscu tych noworodków. Dlatego właśnie nie możemy marnować takiej szansy jaką jest życie.


By przeżyć życie tak jak chcemy 

Każdy z nas ma marzenia, ma swoje plany na życie, perspektywy na przyszłość. Więc dlaczego większość z nas boi się je realizować? To nie jest tak, że nie chcemy. Przeszkodą w tym wszystkim jest presja ze strony społeczeństwa. Zazwyczaj jest tak, że słuchamy jakie kto ma idee na przyszłość i boimy się przekazać nasze stanowisko dotyczące właśnie tych planowanych marzeń. Boimy się, że zostaniemy wyśmiani lub nie otrzymamy zrozumienia ze względu na to, że nasz scenariusz na życie jest inny, odmienny. 
Jestem przekonana, że każdy z was usłyszał kiedyś od swoich rodziców ich punkty widzenia odnośnie waszej przyszłości. Lecz jeśli nasze zamiłowania nie pokrywają się z wyczekiwanymi wyobrażeniami rodziców to nie jesteśmy zobowiązani do robienia ich. To my musimy zdecydować w jakim kierunku chcemy dążyć. Nie możemy żyć według instrukcji innych lub sugerować się autorytetami narzucanymi nam przez innych. W końcu to my będziemy ciągnąć pasma naszych marzeń, nikt nie zrobi tego za nas.



Coś ode mnie 

Kiedy byłam gnębiona straszliwie bałam się wyrażać swoje zdanie. Bałam się, że poprzez wyznawanie swoich poglądów na temat przyszłości zostanę jeszcze bardziej znienawidzona. Większość mojej klasy mówiła do jakiego to oni pójdą liceum, a ja marzyłam o czymś zupełnie innym, ale bałam się o tym powiedzieć, a co grosza, zrobić to. Wszyscy mówili mi, co mam robić i kim być. Można wręcz powiedzieć, że dyktowali mi moje życie, a ja w żaden sposób nie próbowałam im się przeciwstawić. Funkcjonowałam pod dyktando moich "prześladowców", rodziców i całego społeczeństwa. 
Przyszedł moment, kiedy miałam tego dość i chciałam zmarnować swoją jedyną szansę. Mówiąc wprost chciałam skończyć swoje życie, zabić się. Ale na szczęście w porę zrozumiałam to, co napisałam Wam wyżej. Zrozumiałam, że życie ma się tylko jedno, że drugi raz nie dostanę szansy egzystowania na swój własny sposób. Zrozumiałam, że muszę zacząć żyć według własnej instrukcji, a nie instrukcji innych, że muszę przestać się bać. Podniosłam się i zaczęłam walczyć o moje marzenia i moją przyszłość.
Teraz? Teraz jestem szczęśliwa. Mam pełną rodzinę, wspaniałych przyjaciół, cudownego chłopaka, wymarzoną szkołę i zdrowie. Wszystko to, co chciałam, teraz już mam i osiągnęłam to. Zaczęłam żyć swoją własną instrukcją, zaczęłam kierować się głosem mojego serca i dziś jestem tu gdzie chciałam być. Wykorzystałam swoją jedyną szansę i przeżyłam życie tak jak sobie to wymarzyłam. 
I wy też możecie to zrobić. 



Pomyślcie jak chcecie spędzić swoje życie, jakie macie marzenia i w jaki sposób możecie sprawić, że to wszystko stanie się rzeczywistością. Potrzeba do tego tylko chęci, zaangażowania, wiary i ambicji .



Zróbcie sobie listę swoich najskrytszych marzeń i dopnijcie wszelkich starań, aby się spełniły.
Jeśli rodzice nie akceptują waszych planów na przyszłość to porozmawiajcie z nimi o nich. Bez kłótni, bez krzyku, na spokojnie przedstawcie im swoje stanowisko i argumenty, a na pewno Was zrozumieją. 
Wierzcie w samych siebie i nigdy nie wątpcie. Wiedzcie, że ja jestem z Wami i wierzę w Was moim całym serduchem.
Jeśli chcecie porozmawiać, to pamiętajcie, piszcie: juliaczaikowska@wp.pl
I oczywiście czym byłby mój post bez przeprosin ... A więc chciałabym Was przeprosić za moje spóźnienie lecz jest ono w pełni usprawiedliwione, ponieważ jestem chora i przede wszystkim osłabiona. Uwierzcie mi, że nie miałam nawet siły, żeby wstać, włączyć laptopa i napisać do Was. A więc jeszcze raz strasznie przepraszam za spóźnienie. 

Kocham Was, słoneczka . Jesteście silni, tylko w to uwierzcie . Do następnego!

Jakie macie marzenia?

Kto pomoże Wam je spełnić?

Żyjecie według własnej instrukcji?

sobota, 10 stycznia 2015

♥ Each fall shapes our character ♥

,, Każdy upadek kształtuje
nasz charakter "



Nasze życie to pasmo zwycięstw i porażek, sukcesów i niepowodzeń, wzlotów i upadków. Tak naprawdę, każda z tych wartości kształtuje charakter człowieka. Większość z nas myśli, że jeśli w życiu spotykamy się z wieloma przeciwieństwami losu, to jest to po prostu ,,pech" ... ale to nie prawda. Ścieżki życia każdego z nas muszą się komplikować, ponieważ to głównie na ich podstawie zbudowany jest nasz charakter. Uczymy się na błędach i właśnie dzięki nim możemy zrozumieć i poprawić pewne rzeczy. 

Każdy upadek 

Często los płata nam figle i kiedy już myślimy, że jest dobrze i wszystko idzie po naszej myśli, to wszystko się burzy. Nasze starania idą na marne, a my tracimy wiarę w to, że będzie dobrze, że podniesiemy się po upadku. Każdy z nas boi się stracić swój stan posiadania, boi się stracić to, na co ciężko pracował i nadal pracuje. Ale w naszym życiu muszą zdarzać się upadki, ponieważ to one nas czegoś uczą. Uczą nas jak nie popełniać tych samych błędów i jak sobie z nimi radzić.
To nie jest tak, że jeśli coś stracimy to od razu trzeba przyjmować koncepcję, że ,,los się na nas uwziął". Skoro tak się stało, to tak się stać miało i tak czy inaczej musimy się z tym pogodzić, zaakceptować to. Upadek jest czymś nieodłącznym w naszym życiu i każdy z nas musi go kiedyś przeżyć, może nawet nie jeden raz.
Musimy zapamiętać, że jeśli ciężko jest coś zdobyć i nasze ścieżki życia w pewnym momencie się krzyżują prowadząc do naszych upadków, to warto jest o to walczyć. Bo rzecz, do której dotarliśmy ciężką pracą i wysiłkiem, nie bacząc na swoje upadki, jest naszą osobistą wygraną.


Kształtuje charakter

Każdy z nas jest inny i każdy z nas ma swój odmienny charakter, który odróżnia nas od reszty. Każdy z nas również ma swoją ,,historię życia", która pokazuje jak wiele przeżyliśmy. Te wszystkie upadki i przeciwności losu są najważniejszą częścią tej historii, ponieważ to na ich postawie budujemy swój charakter. To na postawie tych porażek wyciągamy wnioski i uczymy się.
Teraz wszyscy widzimy w upadkach tylko i wyłącznie klęskę oraz przegraną. Nie umiemy zauważyć i docenić tego, że każda porażka czegoś nas uczy, że w oparciu o nie stajemy się silniejsi.
Kiedy jesteśmy na drodze do sukcesu i nagle nasza dobra passa zostaje przerwana niepowodzeniem, traktujemy to jako złośliwość losu. Nie powinno tak być. Ten upadek jest czymś ogromnie ważnym, ponieważ dzięki niemu wiemy jakich błędów mamy nie popełniać w przyszłości. Uczy nas tego, że warto jest się podnieść i z podniesioną głową walczyć i iść dalej. Uczy nas siły, zrozumienia i innego postrzeżenia na różne sprawy oraz rzeczy. Inaczej mówiąc - kształtuje nasz charakter. Dzięki niemu stajemy się doroślejsi w oczach innych, ale przede wszystkim w swoich własnych.


Coś ode mnie

Moje życie do niedawna było serią porażek, z którymi nie umiałam sobie poradzić. W pewnym momencie przestałam się z nich podnosić i lekceważyłam to. Nie widziałam w upadku żadnej nauki, jedyne co było przeze mnie zauważane to niepowodzenie i kompromitacja. Z czasem, kiedy już byłam w najgorszym punkcie życia - zaprzestaniu walki, stwierdziłam, że mam po co żyć, że mam dla kogo żyć, że mam dla kogo podnieść się i walczyć.
Zaczęłam rozumieć morał każdej mojej porażki. Wyciągałam z tego wnioski i starałam się nie popełniać ponownie tych samych, głupich błędów. To nie było tak, że jeśli już podniosłam się z tego najgorszego punktu, to później wszystko szło bezproblemowo i nie ponosiłam klęsk. Dalej doświadczałam wielu niepomyślności, ale uczyłam się na nich. Uczyłam się na własnych błędach i właśnie dzięki temu dzisiaj umiem sobie radzić z porażkami i wszelkimi niepowodzeniami. Kształtowałam swój charakter.


To my sami musimy chcieć zbudować swój charakter. Być może będziemy musieli to zrobić na nowo, ale uwierzcie mi - warto. Trzeba nauczyć się wyciągać wnioski z naszych porażek i upadków, a wtedy możecie być pewni tego, że będzie wam łatwiej w życiu.
Pamiętajcie, że każdy upadek kształtuje nasz charakter.




 Na początku chciałabym Was strasznie przeprosić za to, że nie było mnie przez tak długi okres czasu. Jestem zła na samą siebie, ponieważ strasznie zaniedbałam bloga, ale przede wszystkim Was i dlatego właśnie tak strasznie Was przepraszam. Miałam przygotowania do testów i testy podsumowujące pierwszy semestr w liceum i dlatego nie miałam czasu, ponieważ jego znaczną większość spędzałam przy książkach i nie miałam nawet chwili wytchnienia, aby do Was napisać.
Ze względu na moją długą nieobecność, chcę Wam złożyć życzenia noworoczne, aby ten rok był o wiele, wiele lepszy niż poprzedni i ... to chyba najważniejsze :).
Dziękuję, że dalej jesteście i mam nadzieję, że będzie Was przybywało, ale i tak dziękuję już za dotychczasowe komentarze i obserwacje, jesteście cudowni!
Piszcie do mnie jeśli macie jakiekolwiek problemy lub sprawy o których chcielibyście porozmawiać: juliaczaikowska@wp.pl

Kocham Was strasznie, moje skarby !
Do następnego!

Czy przejmujecie się swoimi porażkami?

Jakie wnioski wyjmujecie z popełnianych błędów?

Potraficie zrozumieć własne błędy?

wtorek, 18 listopada 2014

♥ Change for yourself - for anyone else ♥

,, Nigdy nie zmieniaj się dla kogoś
Jeżeli chcesz się zmienić - zrób to dla siebie "



Zmiany w naszym życiu są coraz częściej przez nas łaknięte i zauważane. Próbujemy szukać w sobie cech, które posiadają nasze autorytety. Chcemy ,,dopasować się" do rówieśników. Znajdując w sobie wady, chcemy się zmienić. Nie tylko pod względem fizycznym, ale również psychicznym. Tylko postawmy sobie jedno pytanie: 
Dla kogo my tak naprawdę się zmieniamy?
Z dnia na dzień możemy zobaczyć coraz więcej osób, które mają kompleksy. Takie osoby chcą zmienić w sobie coś, co jest przez nich nie lubiane. Powodami takich zachowań może być społeczeństwo. Chęć dopasowania się do grupy i bycia akceptowanym. Więc wbrew pozorom - zmieniamy się dla innych, a nie dla siebie. A powinno być zupełnie na odwrót ... 

Nigdy nie zmieniaj się dla kogoś 

Myślę, że większość z nas spotkała się z sytuacją, kiedy nie byliśmy akceptowani przez swoich rówieśników. Oni zarzucali nam jacy jesteśmy źli, dziwni i odmienni, a my przyjmowaliśmy tą krytykę. Wierzyliśmy w to, co mówią nam inni i za wszelką cenę dążyliśmy do tego, aby nie być takimi za jakich nas uważali. Chcieliśmy być tacy jak oni i chcieliśmy zmienić się, ale dla nich. Lecz czy warto zmieniać się dla kogoś innego?
Osoby, które mówią negatywne rzeczy na nasz temat są zwyczajnie albo zazdrosne, albo nie warte naszej uwagi i zadręczania się. W ten sposób chcą one zatuszować swoje kompleksy, wyżywając się na innych. Nie powinniśmy brać sobie do serca takich słów. Jedyne, co powinno być przyjmowane do naszej świadomości to swój własny pogląd. Opinie innych nie powinny w żadnym stopniu wpływać na naszą samoocenę. Wszyscy dookoła mogą mówić i myśleć o nas nie stworzone rzeczy, ale to my sami powinniśmy znać swoją wartość. W końcu każdy z nas jest inny, ale cudowny na swój własny sposób. 




Jeżeli chcesz się zmienić - zrób to dla siebie 

Każdy z nas widzi w sobie negatywy, czasami nawet są one bardziej zauważalne niż pozytywy. Jest to zrozumiałe, ponieważ nikt z nas nie jest idealny. Coś nam się może w sobie nie podobać: włosy, figura, cera, paznokcie i tak dalej. Ale wszystko, co jest przez nas nie lubiane, może zostać przez nas zmienione.
Tylko nie może być tak, że chcemy zmienić się tylko i wyłącznie dlatego, że ktoś powiedział nam ,,jesteś gruba". My sami musimy w sobie to zobaczyć. Jeśli ktoś mówi Ci na Twój temat złe rzeczy, to nie przyjmuj ich od razu do wiadomości. Sama stań przed lustrem i powiedz sobie, czy jesteś gruba, czy nie. Jeśli dojdziesz do wniosku, że tak jest i chcesz coś w sobie zmienić, to zrób to. Ale tylko i wyłącznie dla siebie, a nie dlatego, że ktoś tak o Tobie powiedział. Jeśli dojdziesz do wniosku, że podobasz się sobie, ale ktoś wmawia Ci coś innego, to po prostu zignoruj te uwagi. Najważniejsze jest to, abyś to Ty czuła się dobrze w swoim ciele.
Nie zmieniajmy się dla kogoś innego. Bo cokolwiek byśmy nie zrobili nigdy nie sprostamy oczekiwaniom innych. Najważniejsze jest to, abyśmy akceptowali samych siebie.


Coś ode mnie 

Myślę, że ja jestem idealnym przykładem na to, że powinniśmy zmieniać się dla siebie, a nie dla kogoś innego.
Kiedy byłam w gimnazjum moi rówieśnicy ciągle mi coś wytykali. Gnębili mnie, dokuczali, wyzywali, grozili, dyktowali mi życie. Wiedzieli o tym, że mam kompleksy i nie akceptuję swojego wyglądu. Zaczęły się wyzwiska dotyczące mojej figury, włosów i cery. Z każdej strony słyszałam zaczepki typu, że jestem gruba, brzydka i nie będę już cytować ich wyzwisk, bo to jest najmniej ważne. Najgorsze było to, że ja wierzyłam we wszystko, co oni mówili. Nie próbowałam się odgryźć lub zaprzeczyć temu, co mówią, bo po prostu nie potrafiłam. Przyjmowałam do wiadomości wszystko, co mi wypominali, zupełnie zapominając o tym jaką mam wartość. Chciałam w końcu być przez nich akceptowana. I postanowiłam, że zmienię się ... ale tylko dla nich.
Przestałam jeść, a jeśli już jadałam to powodowałam wymioty. Wpadłam w bulimię, a później anoreksję. Zaczęłam strasznie chudnąć i mizernieć. Wyglądałam jeszcze gorzej niż wcześniej. A na koniec okazało się jeszcze, że oni chcieli abym dostosowała się do ich słów, a później stoczyła. Powiem Wam tyle ... ich plan się powiódł.
Teraz? Właściwie to do dzisiaj zmagam się ze skutkami mojego postępowania. Muszę stosować dietę, chodzić do psychologa. Ale najgorsze jest to, że nie wyglądam tak jak wcześniej. Teraz zrozumiałam, że miałam idealną figurę, a zniszczyłam ją sobie przez moją głupotę i przez osoby, które chciały mnie zniszczyć. Nawet teraz, mój chłopak mówi mi, że jestem strasznie chudziutka i nie powinnam dać się wtedy wykończyć. Teraz już to rozumiem.


Dlatego pamiętajcie, że cokolwiek by się nie działo, nie dajcie tej satysfakcji innym i nie zmieniajcie się dla nich. Uwierzcie mi, że nie warto ... jeśli już chcecie się zmienić, to tylko dla siebie.
,,Nie zmieniaj się dla kogoś, jeśli nie docenia Cię takim jakim jesteś. Znajdź kogoś kto będzie." 


Zróbcie sobie listę rzeczy, które Wam się w sobie podobają. Zauważcie jak najwięcej pozytywów. Każdy z Was ma w sobie coś, co odróżnia go od innych.
Nie przejmujcie się "dogryzkami" i uwagami innych. 
Jeśli chcecie coś w sobie zmienić - zróbcie to, ale dla siebie. No i oczywiście z umiarem.
Piszcie do mnie, jeśli cokolwiek się dzieje: juliaczaikowska@wp.pl

Kocham Was, słoneczka . Przemyślcie sobie to i do następnego !

Co w sobie cenisz?

Jakie rzeczy podobają Ci się w sobie?

Co chcielibyście w sobie zmienić?

niedziela, 9 listopada 2014

♥ Let's think about what we have ... ♥

,, Rzadko myślimy o tym, co mamy
lecz zawsze o tym, czego nam brak "


Coraz więcej z nas zamyka się w sobie. Przyczynami takiego zachowania mogą być problemy w szkole, w domu, problemy z samym sobą ... Wtedy pojawiają się myśli, które odciągają nas od rzeczywistości i jeszcze bardziej zagłębiają w negatywne myślenie. W naszych myślach pojawiają się najgorsze scenariusze, które niestety sami piszemy. Zaczynamy zastanawiać się, czego nam brakuje i stawiamy pytanie - "dlaczego ja?". Zupełnie odcinamy się od rzeczywistości, od ludzi i rzeczy, które nas otaczają. Ale czy to nam pomaga?

Rzadko myślimy o tym, co mamy 

Rodzina, przyjaciele, miłość, przyjaźń, pasje, talenty, natura, świat - czyż to nie są rzeczy, które mamy, które posiadamy? Są. Posiada je każdy z nas, ale w pewnym momencie przestajemy je zauważać. Przestajemy o nich myśleć i wyrzucamy je ze swojej pamięci, tym samym robiąc miejsce negatywnym emocjom i rzeczom, które coraz częściej zaprzątają nasze umysły. 
Nie powinniśmy na to pozwolić ! Wystarczy widzieć, zauważać i żyć tymi  rzeczami, które mamy. Każdy z Was na pewno ma coś na czym strasznie mu zależy i kogoś za kogo skoczyłby w ogień. Nasze życie jest przepełnione wartościami i każdy z nas je ma. Powinniśmy patrzeć na to od tej strony, że są na świecie osoby, które mają o wiele gorzej od nas. Są osoby, które nie mają tak wiele jak my. Tylko spójrzcie jak wiele wartości, uczuć, rzeczy i ludzi ma każdy z nas, tak, Ty też :

miłość           zdrowie           rodzina           szacunek           pasje           przyjaźń          
        pomoc                 siła               marzenia           talenty           możliwość wyboru
otaczający nas świat               piękno wewnętrzne i zewnętrzne                     uczucia


Już dziś pomyślcie jak wiele każdy z Was ma. Zauważcie te małe, ale jakże cenne, wartości w waszym życiu. Zróbcie listę rzeczy, które są częścią życia i myślcie właśnie o nich - o tym, co macie.

Myślimy o tym, czego nam brak 

Dlaczego? Tacy już jesteśmy ... ciągle w naszych myślach pojawia się pytanie "co by było, gdyby?". Ale nie warto jest o tym myśleć. Powinniśmy skupiać się na tym, co mamy. Bo przecież mamy tak wiele. Miłość, rodzina i zdrowie - przez to nie powinno nam być brak niczego. Zaprzątanie sobie myśli rzeczami, których nam brak jest naprawdę zbędne. Nie powinniśmy o tym rozmyślać. Lepiej jest się skupić na tym, co mamy, niż na tym czego nam brak. Wtedy od razu będzie nam łatwiej. 


Nie zwracaj uwagi na to, czego nie masz. Zobacz rzeczy i wartości, które posiadasz. Masz naprawdę wiele, tylko pomyśl o tym i zauważ to ... odrzuć zbędne myśli.

Coś ode mnie 

Kiedy miałam depresję codziennie i niezmiennie myślałam o tym, czego mi brakuje. O tym, co chciałabym mieć. Myślałam o tym, co mają moje koleżanki, czego nie mam ja. Zastanawiałam się dlaczego nie mam "życia usłanego różami", tak jak inni. Lecz z czasem zorientowałam się, jak wiele posiadam, jak wiele rzeczy mam. Zaczęłam zauważać te małe rzeczy, które są częścią mnie i mojego życia. Pomyślałam o tym, że dużo osób na świecie nie ma tego, co mam ja. Że dużo osób chciałoby mieć to, co mam ja. Chciałoby mieć tak wiele jak ja. Zrozumiałam, że żaden człowiek nie ma łatwego życia i nie mogę postępować w sposób "oni to mają, a ja nie". Bo tak naprawdę mamy w swoim życiu strasznie dużo. Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest to, że w ogóle żyjemy, a są osoby, które nie dostały takiego daru i, na przykład umarły od razu po urodzeniu. Nawiązuję tu do ogromnej wartości, ale są i te małe. Jak to, że macie dom, a miliony ludzi na świecie go nie mają.
Postarajcie się pomyśleć w ten sposób, że macie naprawdę wiele.


Pomyślcie i zobaczcie jak wiele macie. Zwróćcie uwagę na te małe rzeczy. 
 ,,Cieszmy się z małych rzeczy, bo wzór na szczęście w nich zapisany jest" 



Przepraszam Was za moją bardzo długą nieobecność. Ostatni post wstawiałam miesiąc temu i jest mi strasznie głupio, że tak zaniedbałam bloga. Obiecuję Wam, że poprawię się i postaram pisać częściej.
Zdecydowałam się, że książkę Demi Lovato ,,Bądź swoją siłą przez 365 dni roku" zacznę dla Was pisać od początku następnego roku. Więcej informacji podam w innym poście.
Dziękuję za komentarze i obserwacje. Nie wierzę, że jest Was już tak dużo. Dziękuję!
Piszcie do mnie, kochani. Czekam na Wasze maile i listy. Pamiętajcie, że zawsze możecie do mnie napisać i poprosić o pomoc, lub po prostu porozmawiać. Mój e-mail: juliaczaikowska@wp.pl

Do następnego, słoneczka . Trzymajcie się ciepło! Kocham Was .

Jakie rzeczy i wartości masz w swoim życiu? 

Co jest dla Ciebie najważniejsze?

Jakie małe rzeczy zauważasz?

wtorek, 14 października 2014

♥ Autumn - Don't worry, stay positive ♥

Hej słoneczka !
Dzisiejszy post chciałabym skierować przede wszystkim do osób, które straciły poczucie wartości i siły przez pogodę panującą za oknem. 
Myślę, że każdy już zauważył witającą nas jesień. Zmienia się pogoda. Zaczynają się ulewne deszcze, temperatura jest niższa. Przez to robimy niemałe porządki w naszych garderobach. Ale wraz ze zmianą pogody, u niektórych zmienia się również nastrój. 
Na wielu blogach czytałam, że wraz z nadejściem zimniejszej pory roku, nasze nastawienie do świata zmienia się diametralnie. Nie ma się siły na nic, jest słabsze samopoczucie, a jedyne o czym marzymy, to sen. Dużo osób jest wręcz załamanym taką pogodą, dlatego dziś przychodzę Wam z pomocą !


Co czujemy?

W chłodniejsze pory roku nasz organizm, tak jakby, sam traci swoją siłę, a my dobrowolnie się mu poddajemy. Jesteśmy zmęczeni, ogólnie nie mamy na nic ochoty, ani siły. Pogoda za oknem jest jeszcze bardziej dobijającą sprawą, ponieważ ulewne deszcze wcale nie poprawiają humoru. Myślimy wtedy, że ,,świat się na nas uwziął". Leżymy w łóżku, a jedyne na co mamy ochotę, to przytulić się do poduszki i odpłynąć. Znacie to uczucie? Bo ja bardzo dobrze :).

Jak to zmienić?

Wystarczy silna wola i wyobraźnia. Kiedy brakuje nam sił musimy przynajmniej próbować się podnieść. To nie jest tak, że jeśli nie mamy na nic ochoty, to od razu jesteśmy na przegranej pozycji. Tutaj właśnie chodzi o to, aby zawalczyć o tą silną i lepszą wolę. Pierwszym krokiem do tego może być ,,napełnienie się" energią. Jest na to wiele sposobów. Możemy, na przykład włączyć sobie piosenkę, która jest dla nas świetnym źródłem energii i przy której chce nam się bawić. To poprawi nam humor i wprowadzi w lepszy nastrój.
 Musimy szukać pozytywów i strać się je zauważać. Zamieniać coś negatywnego, na coś pozytywnego.


Patrzymy na te ,,gołe" drzewa bez liści i właśnie wtedy, też jesteśmy smutni.Wygląda to tak ponuro. Ale teraz to odwróćmy. Te liście opadają z drzew i dzięki temu, mamy piękne, kolorowe ,,dywany" na chodnikach. Dodatkowo te kolory liści - coś pięknego. W takim klimacie robi się, na przykład piękne fotografie. Tylko spójrzcie :).


Zimno. Coraz niższe temperatury i chłód. To chyba największa wada jesieni. Ale ... da się ją zamienić na zaletę! Chłód jest doskonałym wykrętem do tego, aby się do kogoś przytulić. No bo, kto się nie lubi przytulać ... To świetna wymówka, aby ktoś Cię ogrzał. Do tego, na przykład marzniemy cały dzień i przez to jesteśmy zniechęceni do jesieni. Ale pomyślcie sobie, że pomarzniecie sobie troszkę, a wieczorkiem będziecie mogli wygrzać się pod ciepłym kocykiem z kubkiem gorącego napoju. To następna wada, przekształcona w zaletę.


Z czym nam się kojarzą jesienne wieczory? Ciemność, chłód i nic więcej. A spójrzmy na to od drugiej strony. Taki wieczór to idealny czas na, na przykład czytanie ulubionej lektury. A co z ciemnością i szarugą na zewnątrz? To świetny czas, na wykorzystanie cudownego klimatu, jaki mogą zapewnić nam lampki. Taki klimat, do tego książka i od razu zmienia się obraz jesiennych wieczorów.



Coś ode mnie

Tylko spójrzcie jak wiele pozytywów ma ta nasza ,,zła" jesień. Spróbujcie już teraz zamienić wszystko to, co jest negatywne, na coś pozytywnego. Szukajcie wszędzie jak najwięcej pozytywów, a od razu zobaczycie piękno tego świata. Nawet tej zimnej pory roku - jesieni. Ja osobiście lubię jesień, i tak jak w tym poście pokazałam, że szukam w niej ciągle pozytywów.
Moim ,,planem" na zimą porę roku jest myśl, którą podejmuję o poranku: przeżyję dzień z chłodem, a wieczorkiem zagrzebię się pod kocem, z książką i kubkiem gorącego kakao, pod oświetleniem lampeczek i zagłębię się w lekturę. Uwielbiam również zmianę garderoby, która idzie wraz z nadejściem chłodów. Czyli moje ukochane ... sweterki ! I jeszcze wiele innych pozytywów jesieni :).
Też znajdźcie sposób na to, aby urozmaicić Wasz plan dnia oraz polubić jesień! Bo uwierzcie mi, że się da. Tylko nie dołujcie się pogodą i innymi drobiazgami, cieszcie się tym, co jest.
Na koniec jeszcze takie inspirujące zdjęcie ode mnie. U mnie, jako romantyczki, nie obejdzie się bez widoków cudownego Paryża . Więc macie tutaj jesienny widok na Wierzę Eiffla.



Ach ... nareszcie! Chciałabym Was strasznie przeprosić, za to, że tak długo nie wstawiłam żadnego postu. Już się tłumaczę. Otóż miałam strasznie dużo nauki, do tego, w październiku weszły mi zajęcia pozalekcyjne i potrzebowałam chwili czasu, aby to wszystko ogarnąć. Wiem, że zaniedbałam bloga, ale teraz już się ustatkowałam i obiecuję, że więcej nie pozostawię Was z taką przerwą. 
Następną sprawą są podziękowania. Strasznie dziękuję Wam za to, że odwiedzacie, czytacie i komentujecie mojego bloga. Nawet nie wiecie, ile to dla mnie znaczy! Dziękuję tym 10 obserwatorom oraz ponad pół tysięcznej oglądalności. Dzięki Wam, mam chęć do dalszej pracy i pomocy!
Kolejna rzecz, to kontakt do mnie. Nie napisałam o tym w żadnej zakładce, ani poście, więc piszę teraz. Mój e-mail to: juliaczaikowska@wp.pl  Piszcie do mnie zawsze! O każdej porze, dni czy nocy. Obiecuję, że pomogę Wam i wesprę na duchu. Możecie mi zaufać i napisać zawsze. Nie krępujcie się. Przeszłam naprawdę wiele i obiecuję, że Wam pomogę.
Przed ostatnia rzecz, to słowa, które otrzymałam od jednej z moich czytelniczek. Zostałam przez nią określona ,,polską Demi Lovato". Kiedy to przeczytałam po prostu się rozpłakałam. Niby tylko trzy słowa, ale w mojej wyobraźni nabierają sentymentalniej wartości. Uważam, że nie zasługuję na takie miano, aczkolwiek dziękuję! To mnie strasznie wzruszyło. Dziękuję tej osobie z całego serca!
A ostatnie, to ... pamiętajcie STAY POSITIVE :)! Kocham i całuję! Do następnego, miśki .

Macie jakieś sposoby na poprawę samopoczucia w gorsze dni? 

Za co lubicie jesień?

A może za co jej nie lubicie?